Wyprawa na Trolltungę i ucieczka przed wodospadem

 

Trolltunga (Język trolla) to jedna z najbardziej znanych półek skalnych na świecie. Położona jest na wysokości 700 m (~1100 m n.p.m.) nad jeziorem Ringedalsvatnet. Dotarcie do niej wymaga około 6-godzinnej wędrówki szlakiem znajdującym się nieopodal małej wioski Skjeggedal w Norwegii.

Odda

Odda - Hardangerfjord

Odda - Hardangerfjord

Odda - alejka ze sklepami

Odda - alejka ze sklepami

Odda

Odda

Odda

Odda

Wyprawa rozpoczyna się od dotarcia do malowniczej Oddy położonej nad fiordem Hardanger. Wioska wydaje się być bardzo spokojnym miejscem, jednak znajdziemy tutaj kilka większych marketów oraz sklep sportowy, aby uzupełnić zapasy przed wędrówką.

W okolicy jest także kilka innych atrakcji:

  • Lodowiec Buerbreen (trekking około 8 km z Oddy),
  • Wodospady Låtefossen (można dojechać taksówką OddaTaxi).

Skjeggedal

Skjeggedal - widok z góry

Skjeggedal - widok z góry

Skjeggedal - informacja turystyczna

Skjeggedal - informacja turystyczna

Szlak ma swój początek w Skjeggedal, które znajduje się 13 km od Oddy. Wioska położona jest w pobliżu jeziora Vetlavatnet oraz Ringedalsvatnet, nad którym wyrasta Języka trolla, jednak z dołu jeszcze go nie zobaczymy.

W samej wiosce jest jedynie kilka domków, malutkie pole namiotowe, parking z toaletą oraz informacja turystyczna połączona ze sklepem sportowym, w którym możemy zakupić np. kartusz z gazem.

Skjeggedal - pole namiotowe

Skjeggedal - pole namiotowe

Niestety jeżeli interesuje nas wyjazd pod namiot, to w Skjeggedal praktycznie nie ma możliwości legalnego rozbicia się. Opcjonalnie pozostaje poszukanie miejsca poza granicami wioski lub pole namiotowe, jednak jego cena jest bardzo wysoka - 400 NOK/namiot/noc.

Przygotowanie

Pogoda w tym rejonie bywa bardzo kapryśna - może pojawić się silny wiatr, deszcz, grad, śnieg oraz mróz, dlatego bardzo ważne jest odpowiednie wyposażenie:

  • wodoodporna kurtka,
  • nieprzemakalne wysokie buty trekkingowe (najlepiej z Gore-Tex + impregnat),
  • ciepłe ubrania szybkoschnące,
  • koszulka, bluza oraz spodnie na zmianę w razie przemoknięcia (!),
  • peleryna przeciwdeszczowa,
  • rękawiczki i czapka (potrafi być naprawdę zimno nawet w lecie),
  • czołówka (w razie gdyby nas noc złapała),
  • dużo jedzenia (tak żeby starczyło na cały dzień),
  • zapas wody lub bidon z filtrem (filtr opcjonalnie),
  • stuptuty (opcjonalnie, mogą się bardzo przydać w razie deszczu i chronią od błota),
  • kijki trekkingowe (opcjonalnie, mniej się zmęczymy i na stromych fragmentach będzie bezpieczniej).

Każdy z tych elementów jest naprawdę ważny, więc warto dokładnie trzymać się tej listy. W przypadku gdy pogoda nie dopisze, docenicie każdą z tych rzeczy. Pamiętajcie że zejście zajmuje minimum 4h.

Szlak na Język trolla

Szlak - pierwsze plateau

Szlak - pierwsze plateau

Poziom trudności

Szlak na Trolltungę nie jest bardzo trudny, jednak zdecydowanie wymaga dobrej kondycji, szczególnie jeżeli zamierzamy pokonać trasę w dwie strony jednego dnia (~30 km w przypadku podejścia drogą). Kolejny czynnik, który jest chyba najbardziej problematyczny to pogoda. Wyprawa zajmuje cały dzień, zatem może się ona zmienić 10 razy w tym czasie.

Na trasie bywa bardzo wietrznie, deszczowo i mroźno. Do tego nie ma schronisk jak w Polsce, więc nie ma się gdzie schować. Po drodze są jedynie bodajże cztery kabiny, czyli malutkie chatki, których można użyć w awaryjnych sytuacjach.

Zatem poza kondycją najważniejsze jest odpowiednie przygotowanie i wyposażenie. Należy też pamiętać, że wejście bez przewodnika dozwolone jest tylko w okresie 15 czerwca - 15 września.

Początek (0 - 1.7 km)

Aktualnie istnieją dwa punkty, z których można rozpocząć wędrówkę. Jeden znajduje się tuż za małym mostkiem obok parkingu (od strony, z której przyjechaliśmy) i jest to główny szlak, natomiast drugi umiejscowiony jest przy informacji turystycznej. Oba łączą się po dojściu do płaskowyżu. Różnica polega na pierwszym odcinku, którego długość wynosi 1 km lub 5 km w zależności od wybranej trasy.

Główny szlak

Główny szlak

Główny szlak

Główny szlak

Pierwszy szlak jest bardziej stromy, ale za to krótszy i ciekawszy, łącznie jego długość wynosi 11 km w jedną stronę. Wiedzie on początkowo przez las mocno do góry, gdzie miejscami znajdują się pomocnicze liny, jednak sama trasa nie jest trudna. Niestety jest dość błotnista i podmokła, zatem dobrze jest mieć stuptuty.

Alternatywny początek - droga samochodowa

Alternatywny początek - droga samochodowa

Drugi szlak jest dłuższy aż o 4 km (łącznie 15 km), jednak jego początek jest łagodny, ponieważ wiedzie nowo wybudowaną drogą dla samochodów. Jest to lepsza opcja na zejście po deszczu, gdy na głównym szlaku może być dość ślisko. Ten fragment można pokonać również samochodem, jednak droga czynna jest od 8:00 i wpuszczane jest jedynie 50 samochodów dziennie.

Zamknięta trasa

Zamknięta trasa

Tablica informacyjna

Tablica informacyjna

Wiele osób może kojarzyć również szlak prowadzący schodami tuż przy starej kolejce, aktualnie ta trasa już nie istnieje, połowa torów została rozebrana podczas budowy drogi samochodowej.

Przełęcz (1.7 - 4.3 km)

Plateau

Plateau

Plateau - podejście na przełęcz

Plateau - podejście na przełęcz

Plateau - podejście na przełęcz

Plateau - podejście na przełęcz

Po pokonaniu około 1.7 km głównego szlaku docieramy do sporego wypłaszczenia. W okolicy znajdują się domki, a szlak przecina potok, który zamienia się dalej w wodospad spadający do Oddy. Od tego miejsca, a dokładniej pomiędzy 1 - 3 km jest zakaz rozbijania namiotów.

Kolejnym naszym celem na trasie jest dotarcie na przełęcz, skąd dalej będziemy się już poruszać cały czas na poziomie pomiędzy 1100 - 1200 m n.p.m. Podejście ma długość około 1.5 km, spora jego część pokryta jest kamiennymi schodami. Natomiast końcowy fragment to pochyła skała.

Przełęcz

Przełęcz

Po drodze będziemy musieli pokonać sporo błota. Niektóre fragmenty bywają strome, jednak trasa nie jest trudna technicznie. Przełęcz przebiega na wysokości około 1100 m n.p.m. i znajduje się na 5 km trasy.

Góra, dół, góra... (4.3 - 8 km)

Szlak

Szlak

Okolice szlaku

Okolice szlaku

Tęcza

Tęcza

Od przełęczy szlak wiedzie raz w górę, raz w dół, na szczęście nie ma już zbyt długich podejść. Krajobraz jest bardzo ładny, a przez sporą część wędrówki mamy widok na jezioro Ringedalsvatnet. Po drodze natkniemy się na kilka kabin, przy których możemy zrobić sobie przerwę. Ogólnie na całej trasie jest sporo miejsca do odpoczynku.

Również w okolicy znajduje się wiele wypłaszczeń, na których można rozbić namiot. Niestety o idealną miejscówkę nie jest łatwo, ponieważ większość terenu jest podmokła, skalista oraz wystawiona na wiatr. Na całym szlaku nie ma natomiast kłopotu z dostępem do wody, miejsc do napełnienia bidonu jest bardzo dużo.

W tle jezioro Ringedalsvatnet

W tle jezioro Ringedalsvatnet

Ringedalsvatnet

Ringedalsvatnet

Ringedalsvatnet

Ringedalsvatnet

W lipcu dwa fragmenty szlaku przebiegały przez łaty śnieżne, jednak ich pokonanie nie stanowiło problemu, ponieważ były krótkie i wydeptane.

Ostatni odcinek (8 - 11 km)

Ostatnie 2 km szlaku

Ostatnie 2 km szlaku

Pod koniec szlaku, na około 3 km przed Trolltungą ujrzymy skalisty teren oddzielony od nas przepaścią. Tam właśnie zmierzamy, ścieżka omija przepaść z lewej strony i dochodzi do ostatniej prostej. Zieleni tutaj jest już bardzo mało, a większość terenu to skały i woda.

Odnajdując kolejne kamienie z literą docieramy do celu.

Trolltunga

Trolltunga - ja z Moniką

Trolltunga - ja z Moniką

W końcu zobaczyliśmy Język trolla, wyglądał na znacznie mniejszy niż w naszych wyobrażeniach. Dotarliśmy około godziny 16:00, a pogoda była bardzo słaba, wiec w okolicy nie kręciło się zbyt wiele turystów.

Pozostało nam tylko zejść jeszcze po małej drabince i wejść na skalną półkę. Mimo że jest ona wąska i mała to jakoś nie wywołuje lęku wysokości. Jednak widok jest niesamowity, rzut oka przez krawędź na czubku Języka robi spore wrażenie.

Trolltunga O_O'

Trolltunga O_O'

Miejsce jest warte każdego kroku, szkoda tylko, że nasza wizyta była bardzo krótka z powodu złej pogody. Zdecydowanie zaliczam to do najładniejszych miejsc jakie widziałem i liczę, że jeszcze tam wrócę.

Szalony nocleg

Rozbicie

Rozbicie namiotów

Rozbicie namiotów

Dotarcie na Trolltungę z 20-kilogramowymi plecakami zajęło nam ponad 7h i zgodnie z planem chcieliśmy rozbić się gdzieś niedaleko Języka. Przewodniczka po drodze ostrzegła nas, że w nocy mogą pojawić się pioruny, więc szukaliśmy osłoniętego miejsca. Znaleźliśmy, jak nam się wtedy wydawało, dość fajne miejsce na nocleg, niedaleko tabliczki "1 km" na około 1100 m n.p.m.

Deszcz, deszcz i deszcz

Namioty rozbiliśmy o godzinie 18. Pogoda zaczęła się jeszcze bardziej psuć, a wiatr przybrał na sile i zaczęło padać. Schowaliśmy się do środka i zjedliśmy kolację. Wkrótce położyliśmy się spać, jednak nie mogłem usnąć, cały czas sprawdzałem czy nas nie zalewa. Deszcz jak zaczął padać około 18, tak padał non-stop przez całą noc. Do tego bardzo mocno wiało.

Zalanie

Rano około 5:00 najpierw usłyszałem jakiś strumień, którego wcześniej nie było. Zauważyłem, że jeden przedsionek jest pod wodą, a wyglądając przez wywietrznik ujrzałem namiot Krzyśka stojący pośrodku jeziorka. Wiatr dalej świstał, a deszcz uderzał mocno o tropik. Zastanawialiśmy się co zrobić, jako że ani wyjście w taką pogodę nie było dobrym pomysłem, ani pozostanie tam.

Wody było już bardzo dużo wokół, musieliśmy uciekać stamtąd, wyszliśmy przestawić namioty. Poziom wody wnosił 10 - 20 cm, aby dostać się do śledzi musiałem ułożyć ścieżkę z kamieni w wodzie.

Wiatr był na tyle silny, że podczas wbijania śledzi prawie odleciał mi namiot. Do tego zaczął walić śnieg, temperatura wynosiła około 3°C, a odczuwalna -3°C. W końcu udało się przenieść w suche miejsce.

Po kilkunastu minutach w takich warunkach, nie czułem już prawie palców, rękawiczki przemokły razem ze spodniami mimo peleryny i stuptutów.

Wodne tornado

Schowaliśmy się do namiotów na kolejne kilka godzin. Jednak deszcz dalej walił. Postanowiliśmy, że czas stąd uciekać mimo słabej pogody, ponieważ prognoza nie przewidywała poprawy, a w śpiworach robiło się zimno.

Po założeniu w namiocie butów, stuptutów oraz peleryny i wyjściu na zewnątrz naszym oczom ukazał się niesamowity widok - wirujący słup wody wysoki na około 20 m i chlustający w nas falami. Okazało się, że nieopodal naszego namiotu był wielki wodospad. Mocny wiatr wypychał z niego wodę wysoko w górę, która następnie spadała na nasze namioty.

To właśnie wodospad był przyczyną nieustającego deszczu i zalania nas wcześniej. Dopiero teraz to odkryliśmy, ponieważ podczas rozbijania się nie było go słychać z powodu wiatru. Wybraliśmy chyba najgorsze możliwe miejsce na nocleg.

Przenieśliśmy plecaki jak najdalej, aby fale wody ich nie zalewały. Wróciliśmy szybko zwinąć namioty. Opadająca woda sprawiała wrażenie jakby ktoś oblewał nas wiadrami zimnej wody. Z każdą falą przysiadałem, aby peleryną osłonić buty, które i tak mocno już oberwały. Do tego wiał silny wiatr, który potęgował uczucie zimna. Przeżycie niesamowite.

Ucieczka

W końcu udało nam się złożyć namioty i rozpoczęliśmy zejście. Pogoda wciąż była słaba, jednak nieporównywalnie lepsza niż w miejscu, w którym się rozbiliśmy. Od poprzedniego dnia nawet nie było kiedy zjeść, więc szliśmy z pustymi żołądkami.

W końcu piwo!

Trolltunga

Trolltunga

Zejście zajęło nam około 4.5 h, nie robiliśmy praktycznie żadnych przerw, a jedynym posiłkiem tego dnia był kawałek czekolady. W nagrodę postanowiliśmy kupić sobie po piwku Trolltunga. Kosztowało fortunę, bo aż 100 NOK, ale warto było po tych wszystkich przygodach!

Kiedy jechać?

Najlepszym miesiącem na wyjazd jest moim zdaniem lipiec, ponieważ w ciągu doby jest wtedy tylko niecałe 4h ciemno (mniej więcej pomiędzy 00:00 - 04:00). Jest to też najcieplejszy miesiąc, w którym występuje mniej dni deszczowych niż w sierpniu i wrześniu oraz nie powinno być już problemu ze śniegiem na szlaku (więcej o klimacie).

Jak dojechać?

Odda

Odda

Aby dotrzeć na Trolltungę musimy najpierw dostać się do Oddy skąd odjeżdżają autobusy do Skjeggedal, w którym rozpoczyna się szlak.

Dojazd do Oddy ze Stavanger

Z okolic Stavanger najlepiej skorzystać z linii autobusowej tide.no, która kursuje z parkingu pod Preikestolen (atrakcja niedaleko Stavanger). Autobus odjeżdża w lipcu i sierpniu codziennie o 14:45. Koszt biletu jest wysoki, bo aż 695 NOK, jednak o ile mi wiadomo jest to jedyne połączenie bezpośrednie, a wersja z przesiadkami nie wychodzi wcale taniej.

Dojazd do Oddy z Bergen

Z Bergen do Oddy kursuje autobus 930. Rozkład można sprawdzić na stronie Skyss. Koszt biletu to około 300 NOK.

Dojazd do Skjeggedal z Oddy

Opcja 1. bus/shuttle

Kursuje: codziennie od 17-go czerwca o godzinie 6:30 oraz 7:35.
Odjazd: stacja autobusowa w Oddzie.
Powrót: 17:30, 18:30, 19:30 (parking w Skjeggedal).
Cena przejazdu: 150 NOK/os.


Opcja 2. taksówka

Odjazd: najlepiej wsiąść na postoju przy stacji autobusowej w Oddzie.
Cena przejazdu: 140 NOK/os w przypadku 4 osób. Ogólny koszt to 400 NOK + 40 NOK/os.

Booking.com
Booking.com

Podobne:

Translate »