Trekking w Tuszetii (Omalo – Girevi)

Trekking Omalo - Girevi

Nasz nocleg w Górnym Omalo

Nasz nocleg w Górnym Omalo

Po pierwszej nocy w Górnym Omalo wyruszyliśmy szlakiem, który prowadzi aż na przełęcz Atsunta. Na 2 dni zaplanowaliśmy pokonanie 30-kilometrowej trasy do Girevi - ostatniej wioski przed przełęczą.

Szlak jest dość prosty, chociaż wędrówka w upale z 20-kilogramowym plecakiem może dać popalić. Poza początkowym podejściem od Omalo idziemy cały czas doliną w pobliżu rzeki. Jest też sporo miejsc na rozbicie namiotu, jedynym wyzwaniem jest rozłożenie go pomiędzy krowimi niespodziankami.

Droga z Omalo do Dartlo

Droga z Omalo do Dartlo

Wokół rozciągają się ładne widoczki na góry i pobliskie wioski położone na zboczach. Na szlaku spotkamy krowy, które są nierozłącznym elementem gruzińskiego krajobrazu. Co ciekawe, prawie wszystkie góry pokryte są poziomymi ścieżkami wydeptanymi przez bydło, a tamtejsze owce są jak ninja i potrafią wdrapać się na tak strome zbocza, że aż człowiek nabiera respektu.

Dartlo

Dartlo

Dartlo

Pierwszą większą wioską na trasie, do której trafiliśmy było Dartlo, położone na wysokości 2000 m n.p.m. 14-kilometrowa trasa z Omalo prowadzi drogą dla jeepów, także ciężko się zgubić. Niestety w sezonie może być mało przyjemnie iść w pyle unoszącym się za samochodami. My byliśmy we wrześniu, wtedy na szczęście było bardzo mało turystów w okolicy. W zasadzie podczas naszego 3-dniowego trekkingu spotkaliśmy jedynie kilka małych grup.

Dartlo

Dartlo

Jako że pogoda nie sprzyjała tego dnia, postanowiliśmy przenocować i zjeść coś w pobliskim guest housie. Ceny raczej podobne jak w innych wioskach, jedynie jedzenie trochę droższe, ale nie ma się co dziwić jak do najbliższych normalnych sklepów jest około 4 godziny drogi samochodem przez góry.

Wioska ma trochę średniowieczny klimat, ponieważ wszystkie domy zostały zbudowane ze skały, a konkretnie z łupka. Jednak Dartlo aktualnie stało się miejscem dość turystycznym. Wiele z budynków przystosowano do nocowania gości. Jest elektryczność i ciepła woda, co prawda do europejskich standardów jeszcze daleko, ale w końcu nie po to się jedzie w jedno z najbardziej dzikich miejsc w Gruzji. Grunt, że jest piwko i winko!

Widok z Dartlo

Widok z Dartlo

Światowy Bank zainwestował w 2012 roku grube pieniądze w renowację tej wioski, dzięki czemu prawie wszystkie budynki zostały w jakimś stopniu naprawione lub dostosowane pod turystów. Jednak na szczęście nie zrobiono tam Krupówek i wszystko wygląda dość naturalnie oraz zachowało swój klimat.

Tchesho

Tchesho

Tchesho

Kolejnym miejscem na przystanek jest mała wioska Tchesho oddalona o 8 km od Dartlo. Szlak prowadzi raz w górę, raz w dół, ogólnie pozostajemy raczej na podobnej wysokości - około 2000 m n.p.m.

Niestety trasę przecina sporo strumieni, dlatego lepiej wyposażyć się w buty, do których nie naleje się woda przy pierwszym wejściu do wody. Czasem jednak zdarzają się kładki albo prowizoryczne, rozpadające się mosty, dzięki którym można uniknąć przechodzenia przez wodę.

Trasa Dartlo - Tchesho

Trasa Dartlo - Tchesho

Trasa Dartlo - Tchesho

Trasa Dartlo - Tchesho

Trasa Dartlo - Tchesho

Trasa Dartlo - Tchesho

Most

Most

Girevi

Kontynuując trekking z Tchesho czeka nas jeszcze 8 km marszu. Po drodze mijamy wioskę Parsma, w której również można się zatrzymać i przenocować.

Widok na Parsmę na wzgórzu

Widok na Parsmę na wzgórzu

Końcówka szlaku jest mało przyjemna, wiedzie wąską skalistą ścieżką nad brzegiem rzeki. Po przejściu tego odcinka docieramy do Girevi, które położone jest zaledwie kilka kilometrów od granicy z Rosją, a konkretnie z Czeczenią, dlatego też w pobliżu mieści się mały posterunek wojskowy.

Ostatni odcinek do Girevi (zdjęcie: georgiacom.org)

Ostatni odcinek do Girevi (zdjęcie: georgiacom.org)

Chcąc iść dalej należy się zarejestrować u wojskowych. Na posterunku przywitają nas panowie z kałasznikowami mówiący tylko po gruzińsku i rosyjsku. Jednak da się jakoś dogadać używając słów kluczowych i pokazując na migi.

Po zarejestrowaniu dostaniemy specjalny glejt uprawniający nas do przejścia przez przełęcz Atsunta oraz do poruszania się na terenie przygranicznym. Myślę, że lepiej mieć tutaj paszport, mimo iż do Gruzji można lecieć używając tylko dowodu osobistego.

Po prawej posterunek w Girevi

Po prawej posterunek w Girevi

Droga z Tchesho do Girevi

Droga z Tchesho do Girevi

Nocleg w Girevi

Nocleg w Girevi

Zupa piwna z garnuszka

Zupa piwna z garnuszka

Z dalszej drogi na przełęcz zrezygnowaliśmy ze względu na niskie temperatury. Już na tej wysokości we wrześniu w nocy temperatura spadała do 0°C, a przełęcz znajdowała się jeszcze ponad kilometr wyżej, także można sobie wyobrazić, że mogłoby nam dać popalić bez odpowiednich śpiworów i kurtek.

Poniżej posterunku znajduje się fajne miejsce przy rzece na rozbicie namiotu. Tam też spędziliśmy ostatnią noc w Tuszetii. Budząc się rano usłyszeliśmy kroki wokół i ocieranie o nasze namioty. Po uchyleniu przedsionka czekała nas taka niespodzianka:

Poranna pobudka w Girevi

Poranna pobudka w Girevi

Co warto wiedzieć?

Jedzenie i kwatery

Kwatera w Dartlo

Kwatera w Dartlo

Kwatery są dość ubogie, ale spokojnie można przenocować i zjeść standardowy obfity gruziński posiłek. Ciepła woda jest dostępna chyba w większości guest house'ów, ale zawsze warto spytać. Dostęp do elektryczności też jest, mimo iż prąd czerpany jest z paneli słonecznych oraz agregatów. Oczywiście wszystko zależy od miejsca, ale w głównych wioskach jak np. Omalo, Dartlo, Tchesho i Girevi nie powinno być problemu.

Warto zawsze mieć ze sobą latarkę i czołówkę, gdyż wieczorem nic nie widać, bo oczywiście nie ma oświetlenia zewnętrznego. Także idąc do toalety można się przypadkiem połamać.

Z ciepłą wodą może być różnie, my w Dartlo niby mieliśmy na kwaterze, ale zanim się zorientowałem, że jest to już wykąpałem się w lodowatej wodzie. Ciepła zaczęła lecieć dopiero po jakiś 10 minutach, więc czasem warto zaczekać.

Dostęp do wody

Trasa Dartlo - Tchesho

Trasa Dartlo - Tchesho

Z wodą pitną nie ma większego problemu. Jednak trzeba uwzględnić, że np. wrzesień jest już miesiącem po największych upałach i w tym terminie wiele mniejszych strumyków było wyschniętych. Dobrze mieć też bidon z filtrem, bo woda może być zanieczyszczona przez bydło.

Zasięg

Zasięg komórkowy kończy się bodajże w Omalo. Niby później wykrywa jedną sieć, ale nie da się do niej podłączyć. Także warto pamiętać, że nie będziemy mogli się kontaktować z nikim po opuszczeniu wioski. Następne miejsce z zasięgiem jest chyba dopiero za przełęczą Atsunta.

Język - komunikacja

W Tuszetii raczej po angielsku się nie dogadamy, tylko rosyjski i gruziński funkcjonuje. Jednak z kupnem czegoś czy noclegiem raczej nie będzie problemu, warto się ewentualnie nauczyć kilku kluczowych słów po rosyjsku, reszta na migi i jakoś to będzie :-).

Kiedy najlepiej jechać do Tuszetii?

Wszystko zależy co chcemy robić. Jeżeli wybieramy się na przełęcz Atsunta to w czerwcu może tam jeszcze leżeć śnieg, jako że wysokość jest dość spora - 3431 m n.p.m. Znowu we wrześniu było zimno w nocy, więc trzeba się przygotować na ujemne temperatury.

Kolejną sprawą jest krajobraz. We wrześniu po upałach trawy są już dość mocno wypalone przez słońce, więc nie jest tak zielono i ładnie jak na początku lata, ale za to mniej deszczowo i temperatury są całkiem przyjemne na wędrówkę z ciężkim plecakiem, nie ma też wielu turystów. Także trzeba przemyśleć co chcemy tam robić i na czym nam najbardziej zależy.

Szlaki

Droga z Omalo do Dartlo

Droga z Omalo do Dartlo

Szlaki jak to w Gruzji są słabo oznaczone albo w ogóle. W przypadku trasy opisanej w tym poście nie ma żadnego problemu, bo idziemy drogą wyznaczoną przez jeepy. W naszym przypadku problem pojawił się dopiero jak chcieliśmy pójść jeszcze kawałek od Girevi. Do tej pory nie wiem czy trafiliśmy na szlak czy nie, ale ścieżka była bardzo nieprzyjemna - stroma, wąska i nad urwiskiem, wyglądała bardziej jak szlak wydeptany przez bydło.

Warto też zaopatrzyć się w buty, które pozwolą przechodzić spokojnie po płytkich strumieniach, bo jest ich sporo na trasie. Na allegro można kupić też świetną mapę trekkingową, która ma zaznaczone wszystko. Wystarczy wyszukać pod hasłem Georgian Caucasus.

Polecam również stronę www.caucasus-trekking.com, na której znajdziecie wiele bardzo dobrze opisanych tras.

Stopem do Alvani

Rajd nad przepaściami

Nasz stop do Alvani

Nasz stop do Alvani

W drodze powrotnej w okolicy Dartlo złapaliśmy stopa. Okazało się, że ojciec z synem jadą do Alvani, więc idealnie dla nas, bo chcieliśmy wrócić do Tbilisi, a stamtąd odjeżdżały marszrutki. Zadowoleni, że przyśpieszyliśmy nasz powrót i zaoszczędziliśmy ponad 100 zł na wynajęcie jeepa, ruszyliśmy w stronę przełęczy Abano.

Niestety okazało się, że trafił nam się kierowca rajdowca, który zasuwał i wyprzedzał nad przepaściami nie przejmując się za bardzo urwiskami. W zakręty wchodził na ręcznym, a byliśmy na takiej wysokości, że widok był jak z samolotu. Nie mówiąc już że jest to jedna z najniebezpieczniejszy dróg na świecie. No ale jakoś szczęśliwie udało nam się przeżyć.

Widok z okna samochodu

Widok z okna samochodu

Ze strzelbą wycelowaną w głowę

Nasz kierowca jak się okazało wracał z polowania na ptaki i miał ze sobą broń. Jako że z tyłu było za mało miejsca na trzy osoby i strzelbę to wziął ją do siebie na przednie siedzenie. Niestety trzymał ją tak, że celowała prosto w moją głowę, a cała trasa była po takich wertepach, że strzelba co chwile uderzała o podłogę... na szczęście nie dołączyłem do ich zdobyczy łowieckich.

Autostop czy taxi?!

Słyszałem, że w Gruzji łapiąc stopa trzeba ustalać od razu czy za darmo nas ktoś zabierze, no ale oczywiście nie pomyśleliśmy, że łapiąc jeepa pośrodku gór, ktoś sobie zażyczy zapłaty. Niestety tak właśnie wyszło. Kierowca skasował nas jak za wynajęcie jeepa z Omalo, a że z facetem ze strzelbą nie ma co dyskutować to zapłaciliśmy.

Alvani - Telawi - Tbilisi

Marszrutka do Tbilisi

Marszrutka do Tbilisi

Z Alvani niestety nie było już marszrutek, ale kierowca załatwił nam znajomego taksówkarza, który zabrał nas do Telawi, gdzie akurat trafiliśmy na ostatnią marszrutkę do Tbilisi. Szczęśliwie udało nam się w jeden dzień przejść z Girevi do Dartlo i wrócić do Tbilisi wieczorem. Trasa dość spora do pokonania, ale udało się.

Booking.com
Booking.com

Podobne:

Translate »